Wyoutować lub wyautować się, wyjść z szafy, zrobić coming out – tak potocznie określamy ogłoszenie wszem i wobec swojej prawdziwej orientacji seksualnej. To dla większości z nas nie jest łatwy moment w życiu. Bijemy się z myślami, jak zareagują inni, czy okażą się tolerancyjni, czy będą nas traktować tak samo, jak wcześniej.

Jak się wyautować? Podpowiedź dla lgbt
Czasami nie jest łatwo przyznać się, kim jesteś. Ale kiedy już to zrobisz – życie nabierze kolorów tęczy

Oczywiście, nie ma tu jednego, prostego przepisu. Wiele zależy od środowiska, z jakiego pochodzimy, tego, na ile jest ono otwarte. Czasami jest tak, ze nasi bliscy i przyjaciele już dawno się domyślali, nie mają nic przeciwko i w sumie wtedy Twoje wyautowanie się jest po prostu formalnością. Jeśli tak jest w Twoim przypadku – masz szczęście. Są jednak osoby, które niestety uważają homoseksualizm za zboczenie lub nawet chorobę. Pomimo że nie mają moralnego prawa tak sądzić, niestety takie postawy są często spotykane, nawet wśród dobrze wykształconych osób. Brutalnie mogliśmy się o tym przekonać podczas ostatnich wydarzeń w Białymstoku, kiedy banda „obrońców rodziny” zaatakowała maszerującą przez miasto Paradę Równości.

BTW słyszeliście, że muzycy Rammsteina, Paul Landers i Richard Kruspe, pocałowali się na scenie podczas koncertu w Moskwie, żeby zaprotestować rosyjskiemu prawu dyskryminującemu osoby LGBTQ? Na koncercie w Warszawie za to wywiesili tęczową flagę. Super, wielki szacun dla nich! Dobra koniec dygresji i do tematu.

Jak mówi znany wyautowany homoseksualista, Gordon Thomson (to ten, który grał Carringtona w Dynastii), czasy pod tym względem bardzo się zmieniły. Gdy on zaczynał być gwiazdą, musiał udawać, że jest hetero, bo przyznanie się do prawdziwej orientacji złamałoby mu karierę. Podkreśla, że w czasach, gdy dorastał (aktor ma teraz 72 lata) homoseksualizm był powszechnie uważany w najlepszym razie za chorobę umysłową, a w najgorszym – za zbrodnię. Na pewno dziś młode osoby LGBTQ mają trochę łatwiej. Jednak nadal przyznanie się do tego, kim jesteś, bywa trudne i niekiedy może Cię narazić na brak zrozumienia czy nawet niechęć ze strony innych osób.

Najpierw musisz się wyautować… sam przed sobą

W mojej miejscowości była jedna wyautowana homoseksualistka – pani Irena, która zajmowała się nauka gry na fortepianie. Nie wszyscy to akceptowali i zdarzały się niewybredne komentarze w jej kierunku. Ale pani Irena chodziła z dumnie podniesiona głową i zdawała się tym nie przejmować. Wiecie dlaczego? Bo dobrze wiedziała, że to ona ma rację, a nie ci, co z niej szydzą. Dopóki nie przekonasz sam siebie, że jest z Tobą wszystko w porządku i ze w byciu LGBT nie ma nic złego, ciężko Ci będzie się wyautować.

Pamiętaj: akceptacja samego siebie przede wszystkim. Jeśli sam siebie nie zaakceptujesz, to jeden głupi komentarz może sprawić, ze Twoja samoocena zacznie niebezpiecznie pikować w dół. A hello, it’s ok to be gay, prawda? Kiedy masz problem z zaakceptowaniem swojej orientacji, pomyśl sobie o osobie, która znasz i lubisz – ze swojego otoczenia lub o kimś sławnym, kto jest LGBT. Czy uważasz, że jest denny, bezwartościowy, dziwny, jakiś „zepsuty”? Nie? To dlaczego myślisz tak o sobie?

Znajdź jedną, zaufaną osobę

Czasami nie warto od razu rzucać się na głęboką wodę i lepiej na początku porozmawiać z jedną, zaufaną osobą, o której wiesz, że wesprze Cię niezależnie od wszystkiego. To może być przyjaciel lub przyjaciółka albo członek rodziny. Gwarantuję Ci, że kiedy zdołasz się wyautować przed pierwszą osoba i spotkasz się z pozytywna reakcją, zyskasz masę pozytywnej energii i pewności siebie. Dodatkowo będziesz miał już powiernika albo powierniczkę, z która możesz omawiać swoje emocje, plany i wątpliwości dotyczące coming outu do innych osób.

Para gejowska w czułym uścisku. Para mieszana.
Nie pozwól, by ktoś mówił Ci, kim masz być

„Ok, a co jeśli nie mam takiej bliskiej osoby? Do kogo mam się wyautować?”.

Po pierwsze, może nie wiesz, ze masz taka osobę – pomyśl, czy na pewno w Twoim otoczeniu nie ma kogoś takiego. Po drugie – poszukaj wsparcia online. Znajdź fora, grupy dyskusyjne. Poproś innych ludzi, żeby podzielili się z Tobą swoimi doświadczeniami, przekazali Ci podstawowe informacje o tym, jak to przebiegało u nich. Użyj google i poczytaj historie sławnych osób, które postanowiły się wyautować. Możesz też skorzystać z jednego z telefonów zaufania dla osób LGBT. Taką linie prowadzi np. fundacja Lambda Warszawa czy inicjatywa „Pomoc Młodym”. Jeśli chcesz, możesz też skorzystać z pomocy psychologa na żywo. W siedzibie Kampanii Przeciw Homofobii w Warszawie możesz się umówić na darmowe spotkanie z psychologiem, który pomoże Ci zaakceptować i zrozumieć Twoją orientację oraz podpowie, jak radzić sobie z reakcją otoczenia.

Znajomi i coming out

Udało Ci się już wyautować przed jedna osobą, więc co dalej? Chcesz się wyoutować przed wszystkimi Twoimi znajomymi. Moim zdaniem najlepiej jest to robić pojedynczo, tzn. z każdą osobą oddzielnie. Wtedy dajesz takiej osobie szansę, żeby lepiej okazała Ci wsparcie i zrozumienie, na które zasługujesz. Jeśli natomiast masz w otoczeniu kogoś, od kogo nieraz słyszałeś jakieś homofobiczne teksty i żarciki, więc masz podstawy przypuszczać, że źle przyjmie taką wiadomość – lepiej się wtedy wyautować przy osobie trzeciej, która w razie czego stanie po Twojej stronie. Przy czym kto wie, może właśnie dzięki Twojemu przykładowi taka osoba się zmieni i obraźliwe słowa w kierunku osób homoseksualnych znikną z jej słonika? Czasami ludzie są uprzedzeni, bo za mało wiedzą i opierają się na szkodliwych stereotypach, rzeczach znalezionych w necie czy zasłyszanych na podwórku. Twój przykład może to zmienić i sprawić, że przejdą na jasną strona mocy.

Jak się wyautować przed rodziną?

Po pierwsze – pamiętaj, tu nie ma presji. Niektórzy mają to szczęście, że ich rodziny są bardzo wspierające i kochające, a najważniejsze dla nich jest to, żeby ich dzieci były szczęśliwe. Inne rodziny są ogólnie tolerancyjne, ale ciężko im się pogodzić z perspektywą, że nie będzie ślubu kościelnego i wnucząt i potrzebują trochę czasu, żeby przywyknąć do tej myśli. Tak było np. w moim przypadku. Jeszcze inni są po prostu mega nietolerancyjni i nie wytłumaczysz im, ze to nie jest fanaberia ani choroba. Wtedy czasem lepiej odpuścić. Musisz sam to wyczuć. Słowa, szczególnie te słyszane od rodziców, potrafią bardzo ranić i czasem gra nie jest warta świeczki. Warto tu zachować zdrowy rozsądek i czasami poczekać, aż rodzice będą gotowi.

Ogólnie, zdecydowanie warto się wyautować. Bo co to za życie, jeśli musisz ukrywać to, kim jesteś? Zresztą pewnie będziesz zaskoczony, jak szybko i łatwo ludzie Cię zaakceptują, bo na szczęście dla większości nie stanowi to już żadnego problemu. Jeśli chcesz wiedzieć, jak przebiegało moje wyautowanie, zajrzyj do wpisu „Moje wyoutowanie i dlaczego wspieram Strajk nauczycieli”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *