Zapewne zachowam się teraz jak typowy gej i nikogo nie zaskoczę tym wyznaniem – nie przepadam za piwem. Z alkoholi najbardziej lubię prosecco, ewentualnie dobre wino, niekoniecznie musujące. Jednak podczas mojej ostatniej podróży do Czech, które bardzo lubię odwiedzać, zostałem zaproszony do szczególnego spa w Mariańskich Łaźniach. Tam całkowicie zmienił się mój stosunek do piwa. Nie oznacza to, że zacząłem wychylać kufel duszkiem i zaraz go ponownie napełniać. Po prostu poznałem inne oblicze piwa. Oblicze kosmetyczne, którego wcześniej kompletnie nie znałem, a które zafascynowało mnie. Postanowiłem zgłębić ten temat i częściej kupować ten trunek. Przynajmniej w sklepie będę mógł się czuć niczym prawdziwy macho.

Piwo nie tylko można pić, ale i stosować w kosmetyce.

Jadę do spa, zażyć piwnej kąpieli

Mam kilka miejsc poza granicami Polski, gdzie uwielbiam wyskakiwać na weekend: Praga, Berlin i Londyn. Robię to też, żeby przewietrzyć głowę i wyrwać się z zaściankowej atmosfery naszego kraju. Ale nie o tym chcę dzisiaj pisać, na bok polityka i socjologia. Dzisiaj piwo ma się lać strumieniami.

Tak się składa, że wszystkie 3 stolice leżą w państwach znanych z umiłowania piwa. Choć jak wspomniałem wcześniej, nie jestem fanem tego trunku, to nie mam nic przeciwko ludziom, którzy go piją. Tym bardziej że moi znajomi gustują raczej w piwach kraftowych, których smak i cena znacznie różnią się od marek kojarzących się z imieniem byłego prezydenta (tego z Wawelu) albo z majestatycznym zwierzem z Puszczy Białowieskiej. Potrafią snuć interesujące rozmowy o nachmieleniu, goryczce, mini browarach, multitapach. Czuć, że to nie jest po prostu byle co, ale coś, za czym stoi głębsza kultura.

Kiedy więc otrzymałem zaproszenie do znajomego do Marienbadu na weekend w piwnym spa, nie powiedziałem nie. Wręcz przeciwnie – bardzo się ucieszyłem i zacząłem pakować moje fancy kąpielówki. Co prawda nie wiedziałem czego się spodziewać, ale od czego jest internet. Zawczasu dowiedziałem się, więc, że mogę liczyć na kąpiel piwną, w grę wchodziła też maseczka na twarz, włosy i inne piwne rytuały.

Odprężająca kąpiel w piwie, sexowny mężczyzna.

Wrażenie po kosmetyczno-piwnym weekendzie w spa

Powiem szczerze, że po tym weekendzie wróciłem wypoczęty, jak po dwutygodniowych wakacjach na Bali. Okazało się, że piwo potrafi działać cuda. Moja skóra i włosy były w fantastycznej kondycji. Również mój nastrój poszybował w górę, co akurat bardzo było mi na rękę, bo czekała mnie seria ważnych spotkań w pracy.

Przede wszystkim romantyczna kąpiel w kadziach wypełnionych specjalnym piwem, przeznaczonym do takich celów. Wylegiwanie się na łożu ze słomy pszennej, zabiegi na twarz oraz na włosy. Jakich efektów można się spodziewać? Oczywiście nie wystarczy jeden raz, ale przy regularnych zabiegach piwnych można zauważyć:

  • odmłodzenie skóry
  • kojący wpływ na skórę, włosy i mięśnie
  • poprawę krążenia krwi (to również przekłada się na lepszą kondycję skóry)
  • oczyszczenie porów
  • leczenie łuszczycy, trądziku (moja prababcia zawsze mówiła: „Adaśku na te twoje pryszcze to by się drożdże piwowarskie przydały”) i cellulitu (na szczęście nawet geje go nie miewają, sorry dziewczyny)
  • rozładowanie stresu
  • rozluźnienie napiętych mięśni

Akurat te dwa ostatnie można zauważyć już po jednorazowym zastosowaniu kuracji piwem.

Jak korzystać z piwnych zabiegów w domu?

Niestety na cotygodniowy pobyt w spa mogą sobie co najwyżej pozwolić celebryci i influencerzy („Dzień dobry, jestę influencerę i mogem panu zrobić instastory za to, że pomoczę się w piwie!”). Nikogo z nas na to nie stać. Jednak okazuje się, że piwnych rozkoszy można zażywać również w domu i wcale nie jest to ani trudne, ani drogie. Jak się do tego zabrać?

Skoro już masz butelkę piwa i chcesz je użyć w celach kosmetycznych, to potrzebne jest jego przygotowanie:

Oczywiście należy zacząć od kupienia piwa. Od razu piszę, że nie chodzi tu takie o za 2 zeta. Skoro ma mieć pozytywny wpływ na skórę, to trzeba sprawdzić listę składników. Im bardziej naturalne, tym lepiej dla nas. Kompletnie odpadają piwa smakowe, mocno udziwnione, za to dopuszczalne są piwa miodowe. Tutaj mała uwaga: miód powinien być naturalny i trzeba się upewnić, że Twoja skóra nie jest uczulona na ten składnik. Najlepsze jest jasny, klasyczny lager.

1. Piwo trzeba lekko rozgazować.

2. Przed zastosowaniem piwa, należy je rozcieńczyć wodą. Nie należy stosować czystego piwa, bo pozostanie zapach piwny na skórze, a włosy będą sztywne jak szczecina. Zupełnie nie o to ci chodzi.

3. Wszelkie maseczki piwne należy dokładnie spłukać wodą.

Zanim rozpiszę się o zabiegach i podam sposób ich przygotowania w zaciszu domowym, to jeszcze słów kilka o tym, co w piwie siedzi i dlaczego to jest takie dobre dla skóry geja (taki żarcik tematyczny, żebyś nie zapomniał, gdzie jesteś).

Jakie witaminy występują w piwie?

Witamina B1 – jest niezbędnym elementem diety, gdyż to m.in. dzięki niej twój układ nerwowy, mięśnie czy serce funkcjonują prawidłowo.

Witamina B2 – szczególnie ważna dla układu odpornościowego. To jej niedobór powoduje m.in. afty, zajady i bezsenność. Odgrywa ona także istotną rolę w procesie przemiany materii.

Witamina B3 – odpowiada m.in. za prawidłową pracę mózgu. Jej niedobór może doprowadzić do stanów zapalnych jamy ustnej, biegunek czy nawet zaburzeń psychicznych.

Witamina B4 – wyjątkowo ważna dla kobiet w ciąży (uwaga madki! nie przyjmujcie tej witaminy w formie piwa, no chyba, że bezalkoholowego), gdyż odgrywa kluczową rolę w rozwoju mózgu u płodu. Poza tym kontroluje m.in. układ oddechowy.

Witamina B6 – wpływa na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego oraz pracy serca. Pamiętaj o tym, bo pewnie często zapominasz o twoich nerwach.

Witamina B7 – odgrywa kluczową rolę w przemianie materii (głównie glukozy).

Witamina B13 – obniża poziom cholesterolu we krwi i wspomaga przyrost masy mięśniowej (i wcale nie chodzi tu o tzw. mięsień piwny).

Oprócz witamin w piwie znajduje się także sporo minerałów oraz naturalnych składników takich jak: drożdże, chmiel czy słód jęczmienny. To wszystko razem wzięte może pomóc w wygładzeniu i oczyszczeniu skóry. I takie piwo to ja lubię. Co oczywiście nie przeszkadza mi, żeby w tym czasie sączyć prosecco.

To jak już wiadomo, że 1 butelka piwa to prawdziwa bomba witamin z grupy B, można zacząć się bawić w domową Helenę Rubinstein albo Max Factora (wiesz, że oboje mieli polskie korzenie?).

Piwna maseczka na twarz – to naprawdę działa!

Maseczka piwna na twarz, seksowny chłopak ma ją na twarzy

Delikatna, aksamitna, odżywiona skóra twarzy? Tak, poproszę jedną na miejscu i kilka na wynos. A poważnie to właśnie są efekty, jakie może zostawić maska piwna. Ja to kupuję w ciemno. A ty?

Przygotowanie tego typu maseczki jest niezwykle proste. Wystarczą 1-2 stołowe łyżki drożdży, miód (najlepiej naturalny) oraz piwo. Drożdże należy rozdrobnić i polać niewielką ilością piwa, a na koniec dodać odrobinę miodu. Tak przygotowaną maseczkę nałóż na twarz i poczekaj około 20 minut. Później zmyj ją letnią wodą.

Warto powtarzać ją regularnie, bo dzięki temu można poprawić koloryt skóry, wygładzić cerę, spowolnić procesy starzenia oraz złagodzić objawy trądziku (niepowtarzalna szansa, żeby zrobić porządek przy twoich pryszczach).

Innym świetnym sposobem jest mieszanka awokado, miodu, piwa i octu jabłkowego. Łyżeczkę każdego ze składników dodaj do roztartego widelcem miąższu z awokado i nałóż na twarz. Po około 20 minutach spłucz maseczkę ciepłą wodą. Z reszty awokado możesz zrobić guacamole 😉

Możesz także połączyć piwo z naturalnym jogurtem oraz odrobiną oliwy z oliwek. Sposób przygotowania jest podobny i bazuje na tym samym schemacie. Przepis jest prosty:

1. 5 łyżek piwa, 2 łyżki naturalnego jogurtu, 1 łyżka oliwy z oliwek oraz 1 białko jajka,

2. Umieść w jakimś pojemniku lub naczyniu i dokładnie wymieszaj. Ja np. wlewam do słoika i robię shake-shake, energicznie potrząsam przy tym biodrami jak Beyonce.

3. Nałóż maseczkę na twarz (najlepiej za pomocą miękkiego pędzla) i poczekaj ok. 30 minut.

4. Spłucz maseczkę letnią wodą.

Na koniec coś dla fanów piwa i … truskawek. Ten rodzaj maseczki jest bardzo skuteczny w walce z zaskórnikami. Wszystko, czego potrzebujesz to kilka truskawek i łyżka piwa. Zrób z truskawek papkę i dodaj do niej piwo, następnie nanieś maseczkę na twarz i pozostaw na skórze przez około 15 minut. Zabieg najlepiej powtarzać dwa razy w tygodniu. Idealny pomysł na sezon truskawkowy. Pamiętaj, że truskawki potrafią być silnym alergenem również powierzchniowo, więc lepiej przeprowadź test, zanim pójdziesz na całość z maseczką, bo sam zamienisz się w truskawkę.

Regularność w stosowaniu tego typu maseczek może zapewnić niesamowite efekty. Przeciwutleniacze zawarte w piwie działają przeciwstarzeniowo, co w konsekwencji przekłada się na jędrną i wygładzoną skórę, a nawet zmniejszanie się ilości zmarszczek.

Chcesz mieć lśniące i aksamitne włosy? Wypróbuj piwną maseczkę na włosy!

Aksamitne włosy po maseczce piwnej

Maseczka z piwa to niezawodny sposób na pielęgnację włosów. Witaminy z grupy B wpływają niesamowicie korzystanie na skórę głowy i tym samym przyczyniają się do znacznie lepszej kondycji włosów.

Istnieje wiele metod pielęgnacji włosów, które wykorzystują piwne składniki. Wśród nich jest, chociażby najzwyklejsza płukanka, która polega na polaniu włosów piwem, a następnie spłukaniem go wodą. Należy jednak pamiętać, aby zawczasu rozgazować napój, dzięki czemu unikniesz intensywnego, nieprzyjemnego zapachu. Pamiętaj również o bardzo obfitym spłukaniu twoich włosów, bo mogą być sztywne.

Podobna płukanka tj. z rozcieńczonego wodą piwa (bez spłukiwania) może zdziałać cuda, jeśli zmagasz się z problemem matowych i przetłuszczających się włosów. Ta metoda jest też zalecana w przypadku włosów „puszących się”. Po tego typu płukance będą one lśniące i dużo łatwiejsze w układaniu.

Innym sposobem jest mieszanka piwa i jajka. Do szklanki piwa dodaj jedno żółtko i dokładnie wymieszaj. Następnie tak przygotowaną „miksturę” nanieś na włosy. Po minimum pół godziny możesz spłukać włosy letnią wodą. Dla spotęgowania efektów, w czasie kuracji warto owinąć włosy ciepłym ręcznikiem. Jeśli czytasz naprawdę stare książki, to okaże się, że wiele twoich przodkiń używało takiej płukanki.

Mam nadzieję, że taka maseczka piwna na włosy działa. Ostatnio niestety mam wrażenie, że moja czupryna straciła na bujności. Czy to będzie antidotum na łysienie?

Kąpiel piwna – czym jest i czy warto ją stosować?

Ponoć piwnym uciechom kąpielowym oddawały się już starożytne Egipcjanki. O Egipcjanach brak doniesień, więc nie wiem, czy dotyczyło to tylko płci pięknej (jakby mężczyźni byli brzydcy). Nie wiem, czy Kleopatra lubiła taką kąpiel, bo źródła mówią jedynie o mleku, choć i tu nie są zgodne, czy było to kozie, kobyle czy ośle.

Wracając jednak do współczesności i piwa. Do kąpieli w spa, pisałem o tym wcześniej, używa się specjalnego piwa kąpielowego. Temperatura waha się w granicach 34-38 stopni Celsjusza. Cała zabawa trwa 20-30 minut. Masz potem uczucie odprężenia, efektywnego wypoczynku. Ja miałem wrażenie, że ktoś mi odjął 10 lat i zdjął z barków kilka poważnych problemów.

Jak zrobić kąpiel piwną w domu?

Nie ma co iść na skróty i kupować byle jaki piwny napój. W końcu to dla zdrowia i urody więc nie warto oszczędzać. Należy zaopatrzyć się w 2-3 butelki zacnego trunku piwnego. To wszystko dla twoich zmysłów.

Wchodzisz zatem do łazienki z już otwartym piwem, odstawiasz je gdzieś, żeby dalej się rozgazowywało. W tym czasie napełniasz wannę ciepłą wodę, optymalnie powinna mieć 37 stopni, ale temperatura może wahać się pomiędzy 35 a 38 stopni. Następnie dolewasz zawartość butelek.

Jeśli chcesz wzbogacić kąpiel w piwie, możesz dodać szklankę mleka, łyżkę soli morskiej (ale nie kamiennej) lub mieszankę ziół, a nawet olejki eteryczne. Te ostatnie szczególnie polecam, bo są dobre dla ciała i zmysłów.

Co dają kąpiele piwne?

kąpiel piwna, a w niej seksowny chłopak

Pożytek płynący z kąpieli piwnej to przede wszystkim piękniejsza skóra. Po kilku takich zabiegach sam zauważyłem, że jest bardziej nawilżona i ujędrniona. Ciepła woda otwiera pory i oczyszcza je z zanieczyszczeń. Poza tym na kąpielach zyskuje nie tylko uroda, ale również wnętrze. Świetnie rozluźnia mięśnie, szczególnie po większym wysiłku. To dobry pomysł dla twoich znajomych, jeśli lubią intensywny wysiłek fizyczny. Wspominałem już, że taki rodzaj kąpieli dobrze wpływa na ogólne odprężenie. Właśnie dlatego poleca się brać ją wieczorem, przed snem.

Jeśli walczysz z trądzikiem na plecach i pośladkach, to powinieneś pławić się w wannie z piwem 2-3 razy w tygodniu. Jest duża szansa, że po pewnym czasie pryszcze przestaną być twoim problemem. Podobnie rzecz ma się z łuszczycą. A jak chcesz zabłysnąć między swoimi najlepszymi przyjaciółkami, które wiadomo, że uważają każdego geja za bff (best friend forever), to powiedz im, że dzięki temu ich paznokcie będą mocniejsze i mniej kruche.

Mam nadzieję, że teraz nie tylko ja inaczej patrzę na piwo. To już nie jest napój Janusza, który żłopie je z tyłu autobusu lub tramwaju z puszki wyciągniętej z tylnej kieszeni spodni. Nawet jeśli nadal nie jestem fanem picia, to jestem zdecydowanym fanem jego zastosowania w kosmetyce. Co więcej, sam bawię się w domowe spa i często przygotowuję sobie kąpiel, szczególnie kiedy mam wrażenie, że świat daje mi kopniaki z prawa i lewa. Zanurzam się wtedy w wannie z ciepłą wodą. Do szczęścia brakuje mi tylko kogoś, kto by mi przysłowiowo umył plecy. Ale widocznie nie można mieć wszystkiego. Pozostaje mi zatem moczenie się w kąpieli i marzenie, że kiedyś dołączy do mnie ktoś jeszcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *