Pod koniec drugiej dekady XXI w., już chyba mało kto ma takie rozkminy i prycha oburzony na mężczyznę, który ma ułożone włosy, zadbany strój, wypielęgnowane dłonie i paznokcie lub przystrzyżony zarost. Jest to naturalne. Mimo to ten temat powstał przy okazji zbliżających się świąt i zakupu prezentów dla faceta. „Co kupić, żeby było męsko?” – pytają mnie moje znajome, a niektóre w podtekście mają: „ale nie gejowsko”. I tu ważna uwaga – one mnie uważają za 100% mężczyznę, nawet te, które znają moje preferencje seksualne.

Zadbany czy zniewieściały - krem na twarz?

Zadbany czy zniewieściały a moja babcia na to…

Moja bunia kochana (uściślając prababcia), kobieta z klasą, która zdążyła jeszcze zaliczyć trochę świata, zanim runął w 1939 r., a potem został pogrzebany ostatecznie w 1945 r., mawiała do mnie: „Adaśku, pamiętaj, że mężczyzna musi być ciut piękniejszy od diabła, pachnieć dobrym tytoniem, a do tego rasowym koniem”. Z kolei babcia dodawała zawsze: „i jakąś wodą kolońską, i żeby, nie daj boże, nie miał wąsów”. Dzisiaj to chyba za mało.

Czasy się zmieniają, potrzeby są inne, świat nie stoi w miejscu. Dane wskazują, że jest coraz więcej kosmetyków męskich, również kolorowych. Ja sam niekoniecznie mam ochotę malować oczy, ale jeśli ktoś się z tym lepiej czuje… Moja bunia pewnie kręciłaby na to nosem albo i zmarszczyła srogo brwi. Choć patrząc na amantów filmowych z tamtych czasów, to makijaż był na porządku dziennym.

Jakie kosmetyki są męskie?

Wszystkie! Używanie kremu do twarzy nie jest niczym wstydliwym. Ja mam skłonność do suchej skóry i jeśli nie posmaruję się, to mam uczucie maski na twarzy. Podobnie z balsamem do ciała. Dla mnie to naturalne jak mycie zębów albo czesanie. Od czasu do czasu robię maseczkę i czuję się nadal jak samiec alfa.

Coraz częściej zauważam w łazienkach moich hetero męskich znajomych męskie kremy, żele i inne kosmetyki. A jeszcze do niedawna tego typu specyfików używały tylko kobiety, jeśli robił to mężczyzna od razu był klasyfikowany, jako zniewieściały. A przecież facet też ma skórę i też ma prawo dbać o ciało. Nadal ktoś uważa, że jest to niemęskie?

Modne skarpety nosi zadbany czy zniewieściały?

Głupie pytanie? Jedynie pozornie. Obecnie jest moda na fajne, wesołe skarpetki. Im bardziej kolorowe, im bardziej odjechany wzór, im bardziej jedna różni się od drugiej (ale muszą mieć jakiś związek tematyczny) tym lepiej. Jednak taka moda uważana jest za niemęską.

Kiedy więc dziewczyny pytają mnie, czy mogą kupić skarpety w tęczę lub jednorożce swojemu chłopakowi – mówię, że tak. Jeśli jest grafikiem lub nietuzinkowym prawnikiem, to niech nosi nawet do pracy. Pozostałym panom zalecam rozwagę w sytuacjach profesjonalnych. Osobiście nie chcę, żeby mój bankier pokazywał mi skarpety w wesołe misie.

Wszystko to i tak nieważne, bo jeśli ktokolwiek, jakiejkolwiek płci nosi brudne albo dziurawe skarpety, to niech przyjmie do informacji, że to nie tylko brak dbałości, ale i brak szacunku dla innych.

A sweter świąteczny?

Już chyba 3 sezon trwa boom na świąteczne swetry. Ja mam trzy i chętnie zakładam je na różne świąteczne party. Taki znak czasu. Jednak słyszałem głosy, że to takie średnio męskie. Nie wiem, co jest złego w swetrze z bałwanem ze sterczącą marchewą i napisem „I’m so ho-ho-ho-rny”, bo mnie on bawi. Na dodatek mój wygląd wcale nie przestaje być męski, a ja czuję się w nim takim samym facetem, jak w bokserkach od Calvina Kleina.

Jeśli zatem chcesz obdarować swojego chłopaka takim swetrem to do dzieła. Ja mojemu bym podarował i jeszcze kazał mu założyć na Wigilię u rodziców. A gdyby mój ojciec stwierdził, że widać na kilometr, że to gej… „Tato, twój syn też jest gejem, to spodziewałeś się, że przyprowadzi jakąś dziewczynę?”

Zadbany czy zniewieściały - a co ze świątecznymi swetrami?

Zadbany czy zniewieściały? Taki podział jest passe

Tworzenie takich podziałów jest naprawdę archaiczne. Facet ma prawo dbać o siebie tak, jak chce. Tak samo z prezentem gwiazdkowym. Daj mu to, co sprawi mu największą radość. Czy to będą narzędzia dane pod choinkę albo karnet do spa włożony pod poduszkę, najważniejsze jest, żeby podarunek pasował do jego życia, zainteresowań i sprawił mu przyjemność.

Mężczyźni wcale nie przechodzą na kobiecą stronę. Po prostu dorastamy do faktu, że płeć jest również jakimś wyborem, a nie czymś, co definiuje nas jako ludzi.

Zgadzacie się ze mną? Macie inne zdanie? Dajcie znać w komentarzach, bo ciekawy jestem Waszej opinii 🙂

P.S. A co Wy podarujecie swojemu chłopakowi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *